Wczoraj stwierdziłam, że ostatnio trochę za bardzo rozpisałam się na temat robótek ręcznych… Chyba na starość staję się monotematyczna. Jak tylko podłapię jakiś wątek mogłabym go ciągnąć w nieskończoność, a tym samym skutecznie zanudzam towarzystwo. I tak też czuję się teraz. Na swoje usprawiedliwienie dodam jedynie, że szydełkowanie (przynajmniej według mnie) stało się bardzo modną, nazwijmy to, dziedziną. Naprawdę zyskuje ona coraz większą popularność, co nieco mnie dziwi, zważywszy na dzisiejszy postęp techniczny. Ale oczywiście fakt popularności szydełkowania wcale mnie nie smuci, ponieważ dzięki temu możemy pisać i wymieniać się ciekawymi wzorami i pomysłami :) Uważam, że ten szydełkowy „bum” spowodowany jest tym, że w końcu możemy wyróżnić się z szarego i jednakowego tłumu. W końcu jesteśmy oryginalni, niepowtarzalni i pomysłowi. A skoro jestem już przy temacie oryginalności to innym sposobem na bycie właśnie taką osobą jest wyrób własnej biżuterii. Dzisiejszy post chciałam poświęcić kolczykom, ręcznie zdobionym techniką decoupage.
...to miejsce dla kreatywnych kobiet, lubiących robótki ręczne, techniki ozdabiania przedmiotów (decoupage, quilling), własnoręcznie robioną biżuterię oraz szybkie i smaczne potrawy :)
wtorek, 31 stycznia 2012
poniedziałek, 30 stycznia 2012
Zimowy komplet – oszczędnie i elegancko – cz. 2 Rękawiczki i torebka
W poprzednim poście dotyczącym robótek ręcznych przedstawiłam mój pomysł na niebanalny, zimowy podarunek dla bliskiej osoby. Właściwie to była to połowa tego pomysłu, ponieważ zabrakło tam opisu wykonania rękawiczek (moich ulubionych, jednopalczastych) oraz czegoś, co wypełnia ubiór każdej kobity, czyli torebki. Zestaw wydaje się być o tyle ciekawy, że posiada sporo elementów. Właściwie można by go uzupełnić jeszcze o opaskę, odpowiednią na nieco cieplejsze dni. Bądź też zamienić szalik na bardzo popularny w tym sezonie komin. Zarówno opaska, jak i komin są według mnie na tyle łatwymi rzeczami do zrobienia, że nie potrzeba mieć szczególnego wzoru na ich wykonanie. Ale przejdźmy do konkretów…
niedziela, 29 stycznia 2012
Zimowy komplet – oszczędnie i elegancko – cz. 1 Czapka i szalik
Zimna w końcu zawitała do nas na dobre. Temperatura zdecydowanie mobilizuje nas do zakładania czapek, szalików i rękawiczek. Taki fajny zimowy komplet potrafi kosztować naprawdę sporo pieniędzy. Dlatego też chciałam dziś zaproponować wszystkim miłośniczkom robótek ręcznych pomysł na ciekawy zestaw adekwatny do tej pory roku. Sama dopiero raczkuję w kwestii robienia czapek i rękawiczek (szaliki są zdecydowanie najprostsze), stąd wybrany przeze mnie komplet jest stosunkowo łatwy do zrobienia na szydełku. Z pewnością dzięki własnoręcznemu wykonaniu zaoszczędzimy na tym zimowym wydatku, a i czasu też nie powinnyśmy wiele stracić na zrobienie tego cudeńka. Myślę, że taki zestaw jest odpowiedni zarówno dla młodszego, jak i starszego pokolenia pań. Tak więc szydełka w górę i do dzieła!
Robótki ręczne – nietypowe wzory na szydełko
Secondhandy, czyli polskie ciucholnady…
To będzie trochę nietypowy post. Otóż nie przedstawię w nim żadnego konkretnego produktu i nie będę namawiać do jakiegoś określonego zakupu. Chciałabym natomiast przeczytać Wasze opinie na temat robienia zakupów w ciucholandach. Co w ogóle sądzicie o kupowaniu ubrań w takich miejscach? Czy w Waszych miejscowościach jest dużo secondhandów, a może są nawet potocznie zwane „sieciówki” ciucholandów? Przyznam się szczerze, że w ciucholandzie może byłam ze dwa trzy razy w życiu. Osobiście nie widzę nic złego w robieniu tam zakupów. Nie jednokrotnie byłam mocno zdziwiona, kiedy koleżanka mówiła, że dany ciuszek kupiła właśnie w takim sklepie. Pomijam fakt, że wyglądał on jak zupełna „nówka” i to na dodatek z markowego sklepu to jeszcze został kupiony za bardzo małe pieniądze. Zawsze kiedy spotykam się z taką sytuacją mam ochotę sama pójść do secondhandu i coś fajnego sobie wyszukać. Tylko jakoś nigdy nie mogę się w sobie zebrać…
Coś babskiego, czyli kilka słów o robótkach ręcznych
Mój pierwszy post chciałabym poświęcić szeroko rozumianej tematyce robótek ręcznych. Będzie to post raczej teoretyczny, ale mogę obiecać, że już wkrótce pojawią się na nim również wpisy praktyczne :) Na wstępie muszę powiedzieć, że nie jestem specjalistką w tej dziedzinie, ale nie ukrywam, że w wolnych chwilach, a zwłaszcza dla od stresowania się, lubię trochę podziergać. Niedoścignionym wzorem w tej materii jest dla mnie moja Mama, niestety ja chyba nie odziedziczyłam po Niej aż takiego sprytu manualnego. Poza tym uważam, że na drutach lub szydełku można zrobić naprawdę nieziemskie ubrania (począwszy od czapek, szalików, rękawiczek czy skarpetek po bluzki, kamizelki, pulowery, swetry, sukienki i spódnice, upominki, a nawet parasolki, które ostatnio bardzo chętnie kupują przyszłe panny młode do swoich ślubnych sesji zdjęciowych). A ile kosztują takie rzeczy?
Subskrybuj:
Posty (Atom)